Uran


Wyślij zapytanie

Anonimowa strona

Nasz jaguar

Wszystkim sympatykom naszego ulubieńca winni jesteśmy ostatnią, jak się zdaje, informację o jego losach. Odkąd stał się dorosły, Uran nie przebywa już na terytorium RP. Gdzie więc jest? Cóż, byliśmy wytrwali w dążeniu do prawdy i tylko dzięki temu udało nam się uzyskać odpowiedź na to pytanie. Ostatecznym przeznaczeniem Urana okazał się daleki kraj kwitnących magnolii, miejsce szczęśliwości, sprawiedliwości i antyimperialistycznej niezależności, właściwie raj na ziemi: Koreańska Republika Ludowo-Demokratyczna.

Nie jesteśmy zupełnie pewni, czy to najlepsze miejsce, w jakim mógł się znaleźć. Nie wiemy, jak to przyjął i czy pokochał ten kraj i ten klimat. Mamy tylko nadzieję, że nie przyrządzono z niego wykwintnego obiadu dla zadośćuczynienia uciechom Wielkiego Wodza Kim Dzong Ila, ani że nie rzucili się na niego w celach konsumpcyjnych nie zawsze przecież syci tubylcy. Także tortury i dyskryminacja, przy odrobinie szczęścia, nie musiały stać się jego udziałem. Co więcej, będąc optymistami spodziewamy się, że jego dzienna porcja żywieniowa to trochę więcej niż pół woreczka ryżu. A istotne problemy Wielkiej Ludowej Korei - takie jak walka ze światowym imperializmem czy realizacja wiekopomnego programu wcielania w życie testamentu Umiłowanego Wodza Towarzysza Kim Ir Sena w sprawie konsolidacji całego narodu w imię zjednoczenia kraju - nie muszą go wiele obchodzić.

Sercem jesteśmy nadal z Uranem. Niechaj więc znajdzie szczęście w nowej ojczyźnie. Niech jego godność i dumna postawa przyciągają tłumy, podnosząc atrakcyjność turystyczną regionu. I niech to będzie nasz ostatni wkład w budowę komunizmu.

Tak czy inaczej, o osiągnięcia kraju magnolii jesteśmy na razie spokojni. Jak donoszą tamtejsze agencje, życie toczy się tam rytmem coraz bardziej optymistycznym. Radość ludu, pokój i przyjaźń dzięki staraniom Drogiego Przywódcy nieprzerwanie rosną, a świetlana przyszłość państwa i narodu jest w zasadzie przesądzona...

Przedstawiamy Państwu najnowsze wideo z życia jaguarów - a dokładnie jaguara Urana i jego ojca Kalego. Uran, który jest naszym podopiecznym, skończył już rok i zupełnie przestał przypominać miłego kociaka, jakim był do niedawna. Co nie oznacza, że jest mniej miły. Po prostu lepiej nie wchodzić bezpośrednio do pomieszczenia, w którym przebywa. Nasz kamerzysta sfilmował go przez szybę woliery, podobnie zresztą jak tatusia. Tych parę migawek upoważnia nas do dumnego stwierdzenia, że Uran jest już prawie zupełnie dorosły. Najlepiej widać to w końcówce filmu, kiedy to młodzieniec prezentuje uzębienie...

Jaguar Uran z warszawskiego ZOO wyszedł wraz ze swym bratem na pierwszy w życiu spacer. Uran jest od niedawna naszym podopiecznym. Będziemy się nim opiekować aż do osiągnięcia przez niego "pełnoletności", czyli dopóki nie skończy 18 miesięcy. Wtedy obydwa jaguary wyjadą do innego ZOO, pewnie za granicę... Czarne jaguary są rzadkością nawet w ogrodach zoologicznych - w Warszawie nie było ich od 14 lat.
Gdyby Uran urodził się na wolności, najlepiej czułby się w gęstej dżungli albo buszu. W warszawskim ZOO też najwyraźniej jest mu nieźle, a najlepiej chyba na wybiegu, gdzie jest wystarczająco dużo przeszkód do pokonania oraz kryjówek (co widać na zdjęciach powyżej).Pilnie śledzimy każdy krok Urana. Będziemy na bieżąco zdawać relację z jego nowych dokonań.

Rzuć okiem na: Forum w Gazecie Wyborczej
Wypowiedz się na : Forum Jaguara

Najnowsze zdjęcia

Galeria

Trudna miłość jaguarów
Początek był trudny. Beata chodziła za Kalim prawie rok, zanim ten zwrócił na nią uwagę. Próby bliższego kontaktu kończyły się nawet poważnymi obrażeniami ciała samicy, ślady pazurów nosiła na pysku. Niemrawe usposobienie Kalego zdradzało wyraźnie jego pochodzenie – jako Anglik z urodzenia jest on po prostu flegmatykiem.
Dostawał po pysku
Poskutkowała dopiero zmiana warunków bytowych. Od momentu, kiedy koty dostały nową wolierę, basen i eleganckie sypialnie, zainteresowanie Kalego otoczeniem, w tym także Beatą, niepomiernie wzrosło. Ona jednak zdążyła stracić do niego zaufanie i teraz to on dostawał po pysku. Wzajemna agresja rosła.
Po stu dniach
Koniec wieńczy dzieło. 13 listopada 2006, po 100 dniach ciąży, na świat przyszły dwa kociaki, które wprawiły w zachwyt pracowników warszawskiego ZOO. Te narodziny to swoista sensacja - kociąt tego gatunku nie było tam od 14 lat!
To dało się wyczuć
Sam moment rozwiązania owiany jest tajemnicą. Koty po prostu pojawiły się na sianie któregoś dnia. Nikt z opiekunów nie asystował przy porodzie, choć domyślano się wiele. Nerwowość Beaty podpowiadała, że coś wisi w powietrzu.
Bliskie spotkania trzeciego stopnia
O pojawieniu się na świecie brzdąców dowiedzieliśmy się za sprawą kibiców Polonii Warszawy, którzy od dwóch lat opiekują się Beatą. Pan Robert Łukaszyk i jego syn Marcin regularnie odbywają z małymi bliskie spotkania trzeciego stopnia.
Na pierwszych stronach gazet
Malcy znaleźli się natychmiast na pierwszych stronach warszawskich gazet oraz w Teleexpressie. Za pośrednictwem Gazety Wyborczej kibice Polonii zorganizowali wybór imion dla nowonarodzonych, do którego włączyliśmy się i my.
Co lubią jaguary?
Beata troskliwie opiekuje się dziećmi i spuszcza je z oczu tylko na chwilę, gdy je. Przez kilka tygodni karmiona będzie wyjątkowo także w niedzielę, choć inne koty w tym dniu mają post. Jada przeważnie wołowinę i koninę, choć bynajmniej nie gardzi królikami, nutriami czy kurami.
Chętnie Państwu łapę poda...
Młode jaguary mają zawsze jaśniejsze ubarwienie niż dorosłe. Odjęte od piersi matki oswajają się pozornie bardzo łatwo, po dwóch latach lepiej jednak nie podchodzić do nich zbyt blisko… Jaguar należy do największych kotowatych.
Co jeszcze zdarzy się…?
Gdy dzieci podrosną, będą musiały opuścić dom. To normalna rzecz wśród jaguarów. Inaczej mogłoby dojść do krzyżówek w rodzinie, a na to pozwolić nie można.
A kiedy Beata i Kali znów zostaną sami - kto wie, co może się wydarzyć…?
Czarne koszule dla czarnej królowej
Beata urodziła się w 2003 roku w ZOO w Ołomuńcu; w Warszawie jest od kwietnia 2004. Stowarzyszenie Przyjaciół Czarnych Koszul "Wielka Polonia" po podpisaniu aktu adopcyjnego dodało jej kilka imion, dzięki czemu Beata stała się Królową Beatą Konwiktorską VI.
Król jaguar
Aztecy czcili jaguara jako króla dzikich zwierząt i pana nocy. W jego postaci wyobrażali swego najwyższego boga Texcatlipoca. Najważniejszym przejawem tego boga był boski jaguar zwany Tepeyollotli - Serce Góry, mieszkający w jaskini, we wnętrzu Ziemi. U Majów czarny jaguar czczony był jako bóg pól. Był wzywany w obrzędach mających zapewnić dobre plony.
…i świat został pożarty przez jaguary
W mitologii azteckiej jaguary czynnie uczestniczyły w tworzeniu i niszczeniu pięciu Słońc czyli epok świata. Na początku pierwotna istota Ometecuhtli zrodziła bogów stworzycieli: Texcatlipokę, bóstwo nadrzędne, Xipe Toteca, Huitzilopochtlego i Quetzalcoatla. Texcatlipoca rządził pierwszym Słońcem, 676 lat. Potem Quetzalcoatl obalił Texcatlipokę i świat został pożarty przez jaguary…

Witaj !

Zaloguj się!

Produkt miesiąca września Product of the month 4010#variant401020 -!do wyczerpania zapasów

Produkt roku Product of the monthProduct of the month -!do wyczerpania zapasów


NASZA KRÓLOWA !
II WICEMISS POLONIA 2009


 
_